Piąte święta Bożego Narodzenia spędzone w Korei
Jest cicho. Choinka płonie.
Na szczycie cherubin fruwa.
Na oknach pelargonie,
blask świeczek złotem zasnuwa,
a z kąta,z ust brata płynie
kolęda na okarynie:
Lulajże,Jezuniu...
K.I.Gałczyński
Bilans trzech lat spędzonych w Korei Południowej. Kraju którego mieszkańcy należą do bardzo przyjaznych ludzi, kraju uroczych górskich krajobrazów,tradycyjnych domów z charakterystycznymi dachami i bardzo ostrej kuchni. Początki nie były łatwe z uwagi na barierę językową i kulturową.
Komentarze (0):
Prześlij komentarz
<< Strona główna